Czego nie widzimy ad

Podejścia transformacyjne do niezakaźnych przyczyn śmierci w dzieciństwie – wrodzone wady serca i białaczka – pojawiły się po raz pierwszy w Journal.4,5. Artykuły o cechach charakterystycznych opisujące funkcjonalną asplenię w niedokrwistości sierpowatokrwinkowej, 6 prawnych zadośćuczynienia za maltretowane dziecko, 7 podstaw genetycznych populacji populacyjnej badania przesiewowe na fenyloketonurię i mukowiscydozę, 8,9 postępy molekularne i terapeutyczne w niedoborze środka powierzchniowo czynnego, 10,11 oraz związek między pozycją leżenia w pozycji leżącej a zespołem nagłej śmierci niemowląt12, wytyczyły szlak postępu w pediatrii. Jednak faktem jest, że choroby zakaźne były główną przyczyną śmierci w dzieciństwie w momencie powstania Dziennika i pozostają takie na całym świecie, dzisiaj (ryc. 2) .3 Dlatego też niniejsza recenzja podkreśla, w jaki sposób artykuły w New England Journal of Medicine i oświetlał przebieg postępów przeciwko chorobom zakaźnym dzieciństwa w tych czterech epokach. Przeglądając niektóre z najbardziej znanych publikacji czasopisma, możemy rozpoznać to, czego nie widzimy dzisiaj i zrealizować to, co musimy zobaczyć w przyszłości.
1812 do 1880 – Zobacz
Przez wieki łączna waga doświadczenia sprzyjała wnioskowi, że śmierć dzieci była nieunikniona. Wiele rodzin, nawet tych o dużych zasobach, straciło połowę lub więcej swoich dzieci. Pozornie nic nie można zrobić – medycznie, politycznie lub ekonomicznie – z wyjątkiem tego, by natura weszła na drogę. Rzeczywiście, opinia publiczna zmieniła się niewiele od 2 wieku, kiedy cesarz Marek Aureliusz napisał: Jeden człowiek modli się: Jak mogę nie stracić mojego małego dziecka , ale musisz się modlić: Jak mogę nie bać się stracić go (Rozważania 9.40).
Trzeba tylko zobaczyć nagrobki na kolonialnych cmentarzach, aby zrozumieć, że śmierć w dzieciństwie była ciężką, ale pozornie nieubłaganą trajektorią. Śmierć z powodu infekcji wśród osób bardzo młodych była często ukrywana w epidemiach kolonialnych, gdy ospa, błonica, cholera, czerwonka i odra były zazwyczaj zabijane bez względu na wiek. Na przykład w listopadzie 1713 r. Żona purytańskiej pastorki Cotton Mather zmarła w epidemii odry, razem z jej nowonarodzonymi bliźniakami, dwuletnią córką i sługą. Przeżyli dwaj synowie i cztery córki, wszystkie w wieku powyżej 7 lat13. Jednak oprócz tych indywidualnych tragedii, niewiele było rozpoznania szczególnej podatności dzieci, szczególnie tych poniżej piątego roku życia, aż do epidemii błonicy u noworodków. Anglia (1735-1740), w której 80% z 5000 ofiar – prawie 2,5% populacji – to dzieci.13
W połowie XIX wieku śmierć dziecka, z daleka od nie do zniesienia, była często postrzegana jako błogosławiona, uwolniona od udręki gorączkowego zakażenia lub utrzymujących się powikłań chorób, takich jak gorączka reumatyczna. Współczesny lekarz opisujący śmierć z zadu odzwierciedla ten pogląd:
jego nieartykułowane apele i błaganie szuka ulgi. . . stanowią jedną z najbardziej wzruszających scen, których jesteśmy świadkami w praktyce medycznej. Szczęśliwie, ekstremalne cierpienie zwykle, choć nie zawsze, ustępuje przed końcem życia, a śmierć następuje w końcu z względną łatwością14
i zapowiada, w swojej rezygnacji, śmierć fikcyjnej postaci Beth w Louisa May Alcott s powieść Małe kobiety:
Tak jak Beth miała nadzieję, fala szybko zniknęła , a w ciemności godzinę przed świtem, na łonie, na której narysowała swój pierwszy oddech, po cichu wyciągnęła ją ostatni, bez pożegnania, lecz z miłością i odrobiną westchnienia. . . Kiedy nadszedł ranek. .
[więcej w: stomatolog poznań, ortodonta wrocław, anatomia palpacyjna ]

Powiązane tematy z artykułem: anatomia palpacyjna ortodonta wrocław stomatolog poznań